Żeby nie było że nikt nas nie zna.

M 27 maja 2016 840 Brak komentarzy

image

Zacznijmy od małego wstępu.
Kiedy zaczęła się tragedia 3 RP? Jedni mówią, że od Magdalenki inni zaś twierdzą, że od okrągłego stołu. Są też tacy, którzy uważają, że nocna zmiana rządu Olszewskiego była najgorsza.
Z naszych materiałów wynika, że 3 RP była zatapiana jeszcze nim powstała. Kluczowy był rok, 1982/3 czyli zakończenie stanu wojennego w Polsce. Władze komunistyczne odtrąbiły sukces, który sukcesem nie był. Wszyscy, którzy mieli trochę oleju w głowie zdawali sobie sprawę, że system w ciągu paru lat się zawali. To właśnie na te lata przypada największa ilość składanych legitymacji partyjnych, więc teraz politycy zajmujący w tych czasach znamienite stanowiska mogli się z czystym sumieniem przefarbować. Zachodziły zmiany w PZPR. Do pierwszego szeregu wypychano młodych i nieumoczonych, którzy za parę lat mieli stanowić zrąb Liberalnych Socjalistów. Partia zaczęła strategicznie lokować majątek tak, aby w pierwszych latach nie klepać biedy. To samo robiło WSI. Na bazie tych majątków powstały liberalne media w Polsce a prawie każdy 1 sekretarz nabywał za jakieś pieniądze ziemię lub zakład produkcyjny. Od 1985 roku rozpoczęło się „legendowanie” osób, które miały przetrwać transformacje. Dotyczyło to opozycji, w której nagle pośledni działacze byli aresztowani i „represjonowani”, podczas gdy tych, którzy naprawdę coś robili zostawiano w względnym spokoju. To samo działo się w kulturze i sztuce. Nastała wśród działaczy partyjnych moda na opozycyjność.
Później przyszła Magdalenka i Okrągły Stół. Co ciekawe w tych wydarzeniach mało było już działaczy „Solidarności”, czyli tych, którzy naprawdę walczyli z systemem! Przy stołach siedzieli doradcy. Kim byli czołowi doradcy? No cóż niech was to wzburzy, lecz istnieją dokumenty jasno wskazujące, że większość z nich było rodziną nomenklatury poprzedniego systemu.
Do czego doprowadziły porozumienia? Do prostego i skutecznego rozwiązania problemy oszukanego społeczeństwa. Liderzy poprzednich protestów przejęli funkcję nomenklatury a nomenklatura partyjna stała się nową polską burżuazją.
Ale dość tego zbyt długiego wstępu. Polska 1989 roku była krajem specyficznym. Mieliśmy infrastrukturę i przemysł. Niestety większość z tych gałęzi była zacofana. Posiadaliśmy nieskolektywizowane rolnictwo, potencjał intelektualny i dług z okresu Gierka, który z perspektywy czasu nie okazał się wcale taki duży.
To, czego nam naprawdę brakowało to realnych autorytetów, które potrafiłyby pociągnąć kraj w właściwym kierunku. Przypomnijmy sobie okres dwudziestolecie międzywojennego, gdy w obszarze publicznym funkcjonowały tak wybitne jednostki jak Paderewski, Witos, Dmowski, Piłsudski, Korfanty, Grabski i wielu innych. Czy ktoś z Was podejmie się wymienienia polityka tej klasy w 3 RP?
Ponieważ autorytetów nie było, więc nam ich na szybko zrobiono. Wyszedł z tego Wałęsa, Balcerowicz, Bielecki, Tusk, Kaczyński, Gieremek i paru podobnych. Świadomie pomijam tu postać papieża Polaka, bo gdy przemiany działy się w Polsce on już był w Watykanie.
Kadencja Jaruzelskiego i Wałęsy dały czas na wyczyszczenie archiwów i umocnieniu się umów zawartych w Magdalence.
16 grudnia 1991 roku została podpisana umowa Wspólnot Europejskich i Polski. Weszła ona w życie w 1994 roku, ( co ciekawe część handlowa weszła w życie w2 lata wcześniej). Umowa ta została doprecyzowana przez traktat kopenhaski i amsterdamski.
Polsce wybitnie się śpieszyło do wspólnoty w związku z tym akceptowała wszystkie warunki, które nam podyktowano.
Tymczasem w kraju za głównego guru od ekonomii uchodził Balcerowicz, który do niedawana pouczał wszystkich, że jedynie gospodarka komunistyczna może zapewnić nam szczęście. Teraz w glorii super eksperta prowadzi parę fundacji Sorosa. Od robienia nam młynów w głowie mieliśmy GW, która już dawno straciła wszelkie powiązania z „Solidarnością” oraz stworzone przez WSI Polsat i TVN.
Wiadomo, że przyjmując nas do Wspólnego Rynku nie przeprowadzono wobec nas akcji charytatywnej. Poległy prawie wszystkie średnie i małe przedsiębiorstwa. Zginęły całe branże. Gospodarstwa rolne były przejmowane przez firmy słupy. Opisanie strat to materiał na osobny artykuł.
Tutaj pozwolimy sobie na własną dygresję, bo przecież nie tak miało być. Użyję tu porównania, które na pewno nie przysporzy mi aplauzu. Rosjanie mają kompleks cara. My mamy kompleks starszego brata. W Polsce od wielu lat trwał dyskurs o tym, kto jest naszym największym sojusznikiem. W 2 RP liczyliśmy na Francję i Anglię, które miały dla nas stanowić gwaranta. Komuniści uważali, że ZSRR załatwi wszystkie nasze problemy. Teraz są w kraju apologeci tezy, że bez Unii nie przeżyjemy zaś druga grupa twierdzi, że sojusz z USA będzie naszym zbawieniem. Co ciekaw? Nigdy nie liczyliśmy na siebie. Czerpiemy wzory od innych nie zauważając jak w tym samym czasie marnujemy własny potencjał. Bo przecież Polak nie mógł dobrze poprowadzić banku. Bank lepiej było sprzedać. Polak nie potrafi wyprodukować dobrej broni i dlatego zmniejszyliśmy zatrudnienie w zakładach zbrojeniowych o 120 tysięcy ludzi a fabryki sprzedaliśmy.
Czy trudno otworzyć jest sklep? Nie. Sklepy istniały już wcześniej, ale zamiast skorzystać z doświadczeń naszych handlowców sklepy wielkopowierzchniowe powierzono zagranicznym firmom, które u nas nie płacą podatków.
Ergo. Zamiast modernizować nasze własne fabryki, sklepy i inne instytucje tak, aby doprowadzić je do poziomu europejskiego wszystko sprzedano. Tam gdzie się to opłaciło zagraniczne firmy wstawiły własne maszyny i produkują osiągając solidne zyski, które opuszczają nasz kraj. Tam gdzie to się nie opłacało zakłady zburzono a na ich miejsce pobudowano nowe korzystając oczywiście z istniejącej już infrastruktury i wykształconej grupy pracowników zwolnionych z polskiego „nieopłacalnego” zakładu.
Nie opłacały nam się stocznie, kopalnie, zakłady zbrojeniowe, zakłady przetwórstwa. W Polsce do niedawna jedyne, co się opłacało to dostać pracę w firmie, ale koniecznie zagranicznej.
Co wydaje się być ciekawe to fakt, że panowie z Wiejskiej nie zauważali tego, że miara ich osobistych sukcesów nie przekłada się na sukcesy masy szarych żuczków.
My proponowaliśmy żeby przepisy dotyczące małych i średnich firm zostały uproszczone. Teraz dowiadujemy się, że ustawa dla biznesu Morawieckiego dotknie 180 przepisów…… ciekawe skąd się one wzięły. Przez pewien czas walczyliśmy ZUS, bo jest to instytucja, która zabija pracodawców. Nic to nie dało.
I tak doszliśmy do naszych propozycji. Jeśli Wam się nie spodobają to trudno …znowu dostaniemy po nosie.
Jeśli pozwolicie to zaczniemy od góry.
Proponowaliśmy od wielu lat ograniczenie liczby posłów na sejm minimum o połowę. Proponowaliśmy też zlikwidowanie senatu, bo to przechowalnia dla emerytowanych posłów.
Ograniczenie roli prezydenta do funkcji reprezentacyjnych lub likwidacji tej funkcji, ponieważ nie widzimy praktycznego zastosowania dla niego, które by usprawiedliwiało koszty ponoszone w związku z istnieniem tej funkcji.
Wprowadzenie przymusu referendalnego i wydzielenia najważniejszych spraw dla funkcjonowania państwa, które będą rozstrzygane na zasadzie referendum. Wyniki referendum powinny być decydujące, ostateczne i niepodważalne.
Absolutne zniesienie immunitetów dla polityków. Tego po kilku ostatnich kadencjach chyba nie trzeba uzasadniać.
Zniesienie immunitetu w sprawach dotyczących kodeksu karnego dla sędziów.
Zakończenie finansowania partii politycznych z środków państwowych.
Pełny przegląd zatrudnienia w instytucjach państwowych i redukcję biurokratycznych etatów.
Wybory na stanowiska sędziów SN, NSA, TK i KRS powinny odbywać się w sposób bezpośredni tak, aby osoby sprawujące funkcje w tych instytucjach posiadały jak najszerszy mandat społeczny.
Na koniec uważamy też, że powiaty powinny zostać zlikwidowane.
Polityka Zagraniczna.
Uważamy, że Polska powinna zrobić wszystko, co w jej mocy by Unia Europejska stała się ponownie organem współpracy niezależnych państw, której głównym zadaniem będzie dobrobyt i współpraca obywateli krajów w niej zrzeszonych. W razie dalszego kontynuowania obecnej polityki władz w Brukseli Polska powinna wystąpić z tej organizacji – alternatywą jest EFTA.
Popieramy idę grupy wyszehradzkiej w formacie 4 państw.
Z pełną świadomością pragniemy podkreślić, że nie uważamy Ukrainy za jakiegokolwiek gwaranta niepodległości naszego kraju. Dostrzegamy za to zagrożenia płynące z narastającej polityki antypolskiej władz ukraińskich.
Może to kogoś zdziwi, ale nie możemy na tą chwilę stwierdzić, które państwo jest większym zagrożeniem dla naszego kraju Rosja czy Niemcy. Niestety musimy jednak zauważyć, że Niemcy w znacznie większym stopniu prowadzą wojnę hybrydową przeciw Polsce niż Rosjanie.
Polityka Wewnętrzna
W Polsce konieczne jest pełne wprowadzenie służby cywilnej i ukrócenie biurokracji.
Za kluczowy element polityki wewnętrznej państwa uważamy pełne rozliczenie okresu do 89 roku jak i od 89 do chwili obecnej. Wszystkie afery powinny jak najszybciej zostać rozliczone a winni powinni zostać skazani prawomocnymi wyrokami sądów.
Podstawowym zadaniem władz powinno być zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom kraju, promowanie polskiej kultury i polskiego systemu wartości opartego na rodzinie. Polska powinna być krajem wolności i tolerancji religijnej z podkreślenie, że nasza kultura opiera się na wartościach chrześcijańskich.
Na koniec pragniemy dodać, że nie pogodzimy się z eksportem zaproszonych do Niemiec ludzi do naszego kraju. Uznajemy, że w Polsce są mniejszości seksualne, ale nie uważamy żeby miały one prawo do specjalnych przywilejów. Grupy te mają prawa i obowiązki wynikające z polskiego prawodawstwa. Zaszczepianie obcych nam ideologii gender lub multi kulti nie powinno mieć miejsca w naszym kraju.
Na dziś to chyba byłoby wszystko.

M

 

Advertisements

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 + eighteen =